Zajrzałem na konferencję „Ustanowienie historii. Historia teatru jako kreacja” w Instytucie Teatralnym. Na sali 20, może 30 osób – w większości zacni teatrolodzy – znani i lubiani. Nie potrafię się odnieść do meritum konferencji, która stawia sobie ambitne cele: „wzbogacenia i unowocześnienia polskiej historii teatru w jej aspekcie metakrytycznym i metodologicznym…”. Odniosłem wrażenie, że dążenie do „wzbogacania i unowocześniania” jest tak wielkie, że niektórym uczestnikom konferencji nakazuje poważnie zastanawiać się nad kwestią: „czym jest fakt?”, a młodym, ambitnym głowom rzucać pytanie znane od dawna: „czym jest prawda?” – przy czym od razu podają odpowiedź: „nie ma jednej prawdy”. No, wszystko