Górski

Przeczytałem biografię Kazimierza Górskiego pióra Mirosława Wlekłego. Autor, jak wiadomo, jest cenionym reporterem, który dał się poznać także w świecie teatralnym, bo wszak jest współtwórcą przedstawień Katarzyny Szyngiery: Swarka, Lwów nie oddamy oraz Bóg w dom, inspirowanego postacią ojca Rydzyka. Napisał również biografię Tony’ego Halika. Historia Górskiego liczy ponad 600 stron, nasycona jest szczegółami i wspomnieniami osób, które przez życie trenera się przewinęły. Od razu trzeba powiedzieć, że Wlekły nie odkrywa żadnych tajemnic, zwłaszcza takich, które by zmieniały wizerunek bohatera. Nie burzą go na pewno cytowane w książce opinie różnych piłkarzy czy współpracowników Górskiego, którzy dość zgodnie twierdzą, że nie

Czytaj dalej

Pożegnanie Krzysztofa Kowalewskiego

Wczoraj pożegnaliśmy Krzysztofa Kowalewskiego. Do wielu wspomnień, które natychmiast pojawiają się, gdy się myśli o tym niezwykłym aktorze, dokładam jedno, bo ono utkwiło mi szczególnie w pamięci. Mam wciąż pod powiekami taki obraz z Komedianta Bernharda w reżyserii Erwina Axera: Tadeusz Łomnicki jako ten oszalały aktor Bruscon peroruje bez umiaru w zapyziałej gospodzie, gdzie się zatrzymał wraz z terroryzowaną przez siebie rodziną. Łomnicki siedział na krześle, wymachiwał laską i gadał, i gadał. A gdzieś z boku, w głębi sceny stał Krzysztof Kowalewski jako właściciel gospody i przysłuchiwał się przemowie gościa z malującym się na twarzy coraz większym stuporem. To była

Czytaj dalej

J-23 znowu nadaje

W miniony poniedziałek w Programie 1 TVP pokazano galę wieńczącą Festiwal Kultury Narodowej „Pamięć i tożsamość”. Gdybyście nie wiedzieli, co to za impreza, to podpowiem, że był to festiwal tzw. tożsamościowych produkcji Telewizji Polskiej, na którym sami prezesi przyznawali nagrody w różnych kategoriach. Czegoś tak niebywale bombastycznego, pełnego frazesów i samochwalstwa dawno nie widziałem. Swoją drogą panująca nam władza przymiotnik „narodowy” sprowadziła do podobnego epitetu, jakim za PRL-u był „socjalistyczny”. Na dźwięk słowa „narodowy”, używanego przez obecną propagandę, można dostać tylko odruchu wymiotnego. W dziedzinie Teatru TV, bo spektakle telewizyjne również brały udział w festiwalu, uhonorowano Dziady w inscenizacji Piotra

Czytaj dalej

Gra o honor

Zarząd Województwa Dolnośląskiego ogłosił konkurs na dyrektora Teatru im. Modrzejewskiej w Legnicy. Stało się to wbrew protestom środowiska teatralnego, także widzów legnickiego teatru. W protestach tych stawiano sprawę jasno: nie ma żadnego powodu, aby Jacek Głomb musiał w tym momencie kończyć swoją dyrekcję. Nie wyczerpała ona swoich możliwości artystycznych, teatr pod kierownictwem Głomba nie ma problemów, których naprawienie wymagałoby jego odejścia. Formalne zakończenie kadencji nie oznacza, że musi być zarządzony konkurs. Można było misję prowadzenia Modrzejewskiej powierzyć Głombowi dalej. Takiej decyzji od lokalnych władz oczekiwano. Najwyraźniej zabrakło im dobrej woli. O niekompetencjach w ocenie zarządzanych przez Urząd Marszałkowski instytucji kultury

Czytaj dalej

Co się dzieje z Teatrem TV?

Wiem, że są ważniejsze sprawy, bardziej emocjonujące, ale czasami te, o których się nie mówi, też są ważne. A nie znalazłem jak dotychczas żadnej oficjalnej informacji o tym, że Agencja Kreacji Teatru Telewizji przestała istnieć. Trzy lata temu nowe władze Telewizji Polskiej chwaliły się jej powstaniem, przypisując sobie w ten sposób dzieło odrodzenia Teatru Telewizji. Sławny kuzyn, Jan Maria Tomaszewski, obwieszczał to wszem i wobec przy każdej okazji. Tak jak narodziny były głośne, likwidacja odbywa się w ciszy. Co się stało, że flagowa jednostka służąca realizacji misji telewizji publicznej, jest właśnie zwijana? Można odnieść wrażenie, że nie interesuje to nawet

Czytaj dalej

Puste miejsce

Przy wigilijnym stole, jak nakazuje tradycja, zostawia się jedno nakrycie dla niespodziewanego gościa. W tym pandemicznym roku wolne miejsce nabiera szczególnej symboliki. Oznacza nie tego, kto może przyjść, a raczej kogoś, kto na pewno do wieczerzy nie zasiądzie. Od wielu miesięcy codziennie słyszymy komunikaty o liczbie zakażonych i tę drugą liczbę, którą dziennikarze określają czasem mianem: ponurej statystyki. Liczby jak liczby. Ale przecież za każdą z nich kryje się człowiek. Były ostatnio tygodnie, gdy niemal codziennie przychodziły wiadomości o śmierci kogoś, kogo się znało – bliżej lub dalej, ale kto pozostawił jakiś ślad w pamięci. Mniejsza już o to, czy

Czytaj dalej

Wszyscy jesteśmy z Zakaczawia

Tyle się dzieje, a tyle przestaje się dziać, że człowiek wpada w stupor. Może jakimś ratunkiem jest ożywienie myśli tym, co się wydarzyło. Tydzień temu byłem w Legnicy na jubileuszu 20-lecia premiery Ballady o Zakaczawiu. W teatrze jak wiadomo jubileusze są pięknym dowodem pamięci o tej ulotnej sztuce, a dzisiaj może nawet nabierają szczególnego znaczenia. Skoro bieżące premiery muszą być przesuwane albo są odwoływane, to jubileusz staje się wydarzeniem zastępczym. Wspomnienie dawnej premiery musi być erzacem święta teatralnego, jakim jest nowy spektakl. Ma to swoje dobre strony, bo w końcu nie wiemy, czy nowa premiera się uda, a sięgając do

Czytaj dalej

Buława w tornistrze Waldemara Raźniaka

Nie wiem, kto wymyślił, aby Waldemara Raźniaka zaproponować na stanowisko dyrektora Starego Teatru, ale niewątpliwie była to napoleońska głowa. Bo to cesarz lubił błyskawicznie awansować swoich żołnierzy, wszak mawiał, że każdy z nich nosi w tornistrze marszałkowską buławę. Inna rzecz, że na ogół miał nosa w swoich wyborach, choć jego marszałkowie, przynajmniej ci, którzy przeżyli liczne kampanie, na koniec małego kaprala zdradzili. Czy Waldemar Raźniak okaże się tym marszałkiem ministra Glińskiego, który wybawi Stary Teatr? Można sobie oczywiście na ten temat ironizować, choć sprawa nie jest zabawna. Oto jednym z najważniejszych polskich teatrów, o wspaniałej tradycji, ma pokierować człowiek, który

Czytaj dalej

Jesienna ramówka

Obejrzałem program przedstawiający jesienną ramówkę TVP Kultura. Miejmy nadzieję, że to, co zobaczymy w nadchodzącym sezonie będzie lepsze od tego, jak zapowiedziano tę moc atrakcji. Z wiadomych powodów oczywiście ze szczególnym zaciekawieniem oczekiwałem wiadomości na temat teatru, jakie premiery szykuje kanał, może jakieś nowe cykle. I tu niestety spotkał mnie zawód, ponieważ dowiedziałem się tylko o jednym nowym spektaklu, który pojawi się jesienią, a będzie to monodram Małgorzaty Bogdańskiej Nie lubię pana, panie Fellini w reżyserii Marka Koterskiego. Trudno powiedzieć, czy to jest zapowiedź kontynuacji cyklu Scena Monodramu TVP Kultura, który był realizowany w ubiegłym roku? Przy całej wszakże sympatii

Czytaj dalej

Agnieszka Szydłowska

„Po 15 latach pracy, wielu godzinach potu i wspaniałości zwolnienie mnie z TVP Kultura (przez telefon) trwało 2 minuty. Alleluja!” – napisała dzisiaj na Facebooku Agnieszka Szydłowska. Właściwie należało się tej decyzji spodziewać, ponieważ Agnieszka mocno zaangażowała się w protest redaktorów radiowej Trójki, występowała w ich delegacji przed senacką komisją kultury i bardzo dzielnie broniła zwolnionych i oszkalowanych kolegów oraz prawa dziennikarzy do pracy bez nacisków politycznych. Sytuacja w Trójce, jak wiadomo, nieco się zmieniła, ale nie na tyle, by wszyscy jej twórcy uznali, że jest w porządku. Bo nie jest. Ważnych głosów radia wciąż nie ma na antenie. Wśród

Czytaj dalej