Dzisiaj różne święta i rocznice, a mnie się przypomniało, że 240 lat temu na Korsyce w miejscowości Ajaccio urodził się Napoleon Bonaparte. Może bym tego faktu nie pamiętał, gdyby nie to, że pamiętam swoje dzieciństwo i fascynację cesarzem, jaką wtedy przeżywałem. Doprawdy nie wiem, skąd mi się to wzięło. W telewizji nadawany był serial „Wielkie bitwy historii” i był odcinek poświęcony bitwie pod Waterloo. I chyba się od tego zaczęło. W połknięciu bakcyla pomogły książki Łysiaka. Dzisiaj ze zdumieniem obserwuję, co się stało z autorem „Cesarskiego pokera”, ale 30 lat temu chłonąłem wszystkie jego książki. Miały taki sensacyjno-popularyzacyjny charakter, więc