Miłosz

Gdzieś przeczytałem, że mija 5 rocznica śmierci Miłosza. Nie wiem, czy to dzisiaj, mniejsza z tym. Przypomina mi się ten jeden z wielu świetnych jego wierszy, ale który lubię szczególnie. Nosi tytuł „Wyznanie”.

Panie Boże, lubiłem dżem truskawkowy

I ciemną słodycz kobiecego ciała.

Jak też wódkę mrożoną, śledzie w oliwie,

Zapachy: cynamonu i goździków.

Jakiż więc ze mnie prorok? Skądby duch

Miał nawiedzać takiego? Tylu innych

Słusznie było wybranych, wiarygodnych.

A mnie kto by uwierzył? Bo widzieli

Jak rzucam się na jadło, opróżniam szklanice,

I łakomie patrzę na szyję kelnerki.

Z defektem i świadomy tego. Pragnący wielkości,

Umiejący ją rozpoznać gdziekolwiek jest,

A jednak niezupełnie jasnego widzenia,

Wiedziałem co zostaje dla mniejszych, jak ja:

Festyn krótkich nadziei, zgromadzenie pysznych,

Turniej garbusów, literatura.

 

 

 

268 odwiedzin

Dodaj komentarz

Oznaczone pola są wymagane *.