Z życia teatralnego i nie tylko

Rafał Węgrzyniak, znakomity historyk teatru, poskarżył się w felietonie na portalu Teatrologia, że jego pewne dokonania na niwie historyczno-teatralnej nie zostały zauważone, przywołane, a choćby zacytowane przez teatrologów, którzy podejmują te same lub podobne, co on badania. Ja myślę, że Węgrzyniak ma rację upominając się o swoje krzywdy. Co więcej, uświadomił mi, że również takowe odczuwam i zacząłem je nawet spisywać. Z pewnością wkrótce swoją listę przedstawię, a na początek podam tylko, że Łukasz Drewniak w swoim Kołonotatniku na portalu Teatralny tyle pisze, o Węgrzyniaku też napisał, a o mnie nie. * A propos krzywd. Joanna Szczepkowska na Facebooku wyraziła

Czytaj dalej

O strachu z powodu banana

Ciekawa sprawa z tą bananową aferą w Muzeum Narodowym. Pokazuje bowiem w groteskowy sposób mechanizm strachu, rządzący cenzuralnymi decyzjami.  Przy czym najmniej istotny jest lęk, że rzeczywiście dzieło sztuki może wywołać zgorszenie. Decyduje opinia, że może się tak stać, ale opinia ta musi pochodzić ze źródła, które budzi strach. Praca Natalii L.L. mogła sobie wisieć spokojnie na wystawie w Muzeum Narodowym i nikt by nie zwrócił na nią specjalnej uwagi, aż list oburzonej matki wysłany do Ministerstwa Kultury uruchomił lawinę. To zresztą charakterystyczne, że zwykle ci, którzy czują się obrażeni dziełem sztuki, nie kierują się bezpośrednio do jego twórcy lub

Czytaj dalej

Pytania do Elżbiety Wrotnowskiej

Decyzja Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o powierzeniu Elżbiecie Wrotnowskiej-Gmyz pełnienia obowiązków dyrektor Instytutu Teatralnego jest niewątpliwie zaskakująca i najdelikatniej mówiąc: kontrowersyjna. Także dla mnie, który znam Elżbietę od 33 lat, ponieważ studiowaliśmy na jednym roczniku Wydziału Wiedzy o Teatrze warszawskiej PWST. Ale sentymenty z dawnych lat, a mam je duże, nie mogą wpływać na ocenę poważnego faktu, jakim jest ta nominacja. Bo chodzi przecież o dalsze losy instytucji, która ma ogromne znaczenie dla życia teatralnego. Podobno nowa dyrektor poprosiła o czas na rozeznanie się w sprawach placówki, którą będzie zarządzać. Dobrze byłoby jednak, aby możliwie szybko przedstawiła swoją wizję

Czytaj dalej

Mariusz Cieślik nudzi się w Teatrze Powszechnym

Czytam felieton Mariusza Cieślika o spektaklu Mein Kampf w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Jak wiadomo nie chodzi o inscenizację słynnej ongiś i granej również u nas sztuki Georga Taboriego, ale o adaptację książki Adolfa Hitlera. Cieślik tej premierze poświęcił dwa teksty, ale drugi napisał już po obejrzeniu przedstawienia. Nie ma o nim za wiele do powiedzenia poza stwierdzeniem, że przez dwie godziny „znudzona publiczność w spokoju wysłuchiwała steku rasistowskich bredni tylko dlatego, że napisał je Adolf Hitler”. Dostaje się co prawda reżyserowi spektaklu, Jakubowi Skrzywankowi, że „jest albo skrajnym beztalenciem, albo w ogóle nie panuje nad materią teatralną”. Opinię o

Czytaj dalej

Prof. Kosiński recenzuje „Panny z Wilka”

W najnowszym „Tygodniku Powszechnym” prof. Dariusz Kosiński recenzuje premierę Panien z Wilka wg Iwaszkiewicza w reżyserii Agnieszki Glińskiej w Starym Teatrze w Krakowie. Przyznaję, że jest to dosyć osobliwa wypowiedź, z którą jako prosty magister wiedzy o teatrze ośmielam się polemizować. Kosiński, owszem, docenia inteligentną adaptację, chwali znakomite aktorki, robotę czysto teatralną: „Wszystko w tym spektaklu jest funkcjonalne i precyzyjnie obmyślone”. Wyznaje jednocześnie: „Ale mnożącym się pochwałom towarzyszy jednak cień wątpliwości”. Pierwszą, ale nie podstawową jest sam Iwaszkiewicz. „Czy poza niewielką i z trudem dającą się opisać grupą ktoś jeszcze w ogóle czyta Iwaszkiewicza jako pisarza ważnego?” – pyta recenzent

Czytaj dalej

Borysowi Szycowi gwoli informacji

Z zainteresowaniem przeczytałem rozmowę Magdy Sendeckiej z Borysem Szycem na temat jego przedsięwzięcia pn. Themuba.com. Nie wszyscy pewnie wiedzą, o co chodzi, więc wyjaśniam, że jest to inicjatywa aktora, by za pomocą portalu internetowego transmitować spektakle teatralne. Pomysł został wcielony w życie w październiku ubiegłego roku od transmisji przedstawienia z Teatru STU w Krakowie. Był też pokazany monodram Ucho, gardło, nóż Krystyny Jandy, a w lutym szykuje się prezentacja na żywo Psiego serca z udziałem Borysa Szyca z Teatru Współczesnego. Kto jest ciekaw szczegółów, odsyłam do rozmowy na stronie internetowej Legalnej Kultury, którą także przedrukował e-teatr. Inicjatywa znakomitego aktora bardzo

Czytaj dalej

Słabe

Jeśli prawdą jest, że ośrodek TVP w Gdańsku odmówił przedłużenia licencji na materiały archiwalne, które były wykorzystane w spektaklu Krystyny Jandy Danuta W., to muszę powiedzieć, choć czuję się w tej sytuacji niezręcznie, że to jednak słabe jest. Wygląda na to, że w tej wojnie polsko-polskiej już nie tylko przekraczamy granice chorych emocji, ale – co może nawet bardziej znaczące – śmieszności. I myślę, że gdyby ludzie, którzy podejmują różne dziwne decyzje, nim to zrobią, wzięli głębszy oddech, policzyli do dziesięciu, albo co tam się robi, by nie dać się ponieść nerwom, uświadomiliby sobie może dzięki temu, że właśnie na

Czytaj dalej

Taka sytuacja

Czepiałem się ostatnio ministra kultury za kuriozalną decyzję o nieprzyznaniu patronatu Nagrodzie im. Hübnera, ale dzisiaj muszę zwrócić uwagę na także niezrozumiałe zachowanie władz, które niedawno wybraliśmy. Oto na początku roku samorządy w różnych miejscach ujawniły cięcia w dotacjach teatrów i festiwali. I tak we Wrocławiu nie odbędzie się Międzynarodowy Festiwal Dialog, ani organizowany przez Grzegorza Brala Brave Festival. Nie trzeba specjalnie tłumaczyć, że obie imprezy zyskały wielką renomę, a więc wstrzymanie tegorocznych edycji jest realną stratą. W całej sytuacji najbardziej niepokojące jest to, że brakuje jakiegokolwiek oficjalnego jej wyjaśnienia. W przypadku Dialogu dochodzi jeszcze tajemnicza sprawa rozstania się dyrektorki

Czytaj dalej

Nagroda

Pośród wielu dziwnych, śmiesznych i kuriozalnych decyzji, jakie w ostatnim czasie podjęło Ministerstwo Kultury, jedna nie została specjalnie zauważona, a domaga się komentarza. Oto w komunikacie Fundacji Teatru Myśli Obywatelskiej im. Zygmunta Hübnera o kolejnej edycji Nagrody „Człowiek Teatru” pojawiła się informacja, że w tym roku odmówiono objęcia nagrody patronatem ministra kultury. Dotychczasowe pięć edycji miało patronat, a tegoroczna – odbywająca się w roku, gdy obchodzimy 30 rocznicę śmierci Zygmunta Hübnera – ni stąd, ni zowąd na uznanie ministra nie zasłużyła. Przypomnijmy, że Nagroda „Człowiek Teatru” ma swoje cele, które Fundacja tak sformułowała: „po pierwsze, promować ludzi, podejmujących dzieło Zygmunta

Czytaj dalej

New Year’s Day

Wczoraj wieczorem przyszła wiadomość, że jednak Dorota Buchwald nie będzie dyrektorem Instytutu Teatralnego. Ministerstwo Kultury pełnienie obowiązków dyrektora powierzyło dotychczasowej zastępczyni ds. finansowo-administracyjnych, Dorocie Głowackiej. Sprawa wyboru szefa IT ciągnęła się zatem pół roku, miała rozmaite zwroty akcji, na pewno dostarczyła emocji, ale zakończyła się jak w słabym serialu. Widać, że scenarzyści nie mieli pomysłu, jak wybrnąć z intrygi, którą namotali. Cały przebieg wyboru dyrektora IT, jak i przyjęte ostatecznie rozstrzygnięcie jest porażką Ministerstwa Kultury. Jeśli w urzędzie panuje satysfakcja, że przynajmniej udało się pozbyć dotychczasowej dyrektor, to powiedziałbym, że jest to radość psa ogrodnika. Ministerstwo nie było w stanie

Czytaj dalej