Dziękuję

Nie chciałbym zbytnio zaprzątać swoją sprawą opinii publicznej, niemniej czuję przyjemny obowiązek podziękowania wszystkim osobom, które w bardzo różny sposób wyraziły wsparcie po tym, jak ujawniłem fakt zwolnienia mnie z pracy w TVP Kultura. Ta reakcja przeszła moje najśmielsze oczekiwania i poruszyła do głębi. Dlatego już nazajutrz po publikacji tekstu na blogu (który zresztą spotkał się z rekordowym zainteresowaniem), napisałem na Facebooku, że może warto było być wyrzuconym, by przekonać się, jak bardzo moja praca była ceniona. A nie wiedziałem jeszcze wtedy, że powstaną dwa listy otwarte w mojej obronie, które podpisało tak wiele osób ze środowiska teatralnego. Ktoś zażartował, że drugi raz może taką pochwałę dostanę dopiero na pogrzebie. Ale to nie jest takie pewne.

Dziękuję więc tym życzliwym, którzy tak szybko zareagowali i zainicjowali tę korespondencję oraz poświęcili czas, by ją rozpropagować. A dokonało się to bez mojej wiedzy. Dziękuję sygnatariuszom, że swoim autorytetem stanęli za mną murem. Być może te listy zostaną bez odpowiedzi, ale sam fakt, że powstały powinien dać adresatom do myślenia.

Dziękuję też tym osobom, które w inny sposób publicznie odniosły się do mojej sprawy. Wasze wypowiedzi są także świadectwem Waszych serc.

Dowiaduję się również o mocnych, indywidualnych gestach protestu ze strony znakomitych artystów. Aż trudno mi je komentować.

Dziękuję tym ludziom ze środowiska, którzy zadeklarowali natychmiastową pomoc dla człowieka, który z dnia na dzień znalazł się bez pracy. Takie zachowania się pamięta.

Dziękuję wreszcie last but not least koleżankom i kolegom z TVP Kultura, z którymi wczoraj ciepło się pożegnałem. Znając moje zamiłowanie do piłki nożnej przyjmą zapewne ze zrozumieniem metaforę: czuję się jak zawodnik, którego sfaulowano i musi zejść z boiska. Ale Wy musicie grać dalej. Będę Wam kibicował.

To wszystko, co mnie spotkało w ciągu minionych dni, jest bezcennym kapitałem serdeczności, który posłuży w czekającej mnie jeszcze batalii o sprawiedliwość. Dzięki temu podchodzę do niej ze spokojem i pewnością.

Powtórzę jeszcze tylko, co napisałem na Facebooku: na tej sprawie świat się nie kończy. 1 lutego będę obchodził 30-lecie pracy zawodowej. Tak się ułożyło, że pierwsze 15 lat spędziłem w redakcji miesięcznika „Teatr”, a następne 15 lat bez jednego miesiąca w TVP Kultura. Może teraz czas na trzeci akt.

898 odwiedzin

Dodaj komentarz

Oznaczone pola są wymagane *.