Wyrok

Dwa lata temu, w styczniu 2020 roku, zostałem zwolniony z pracy w TVP Kultura w trybie art. 52 par. 1 pkt 1 Kodeksu Pracy. Jako przyczynę rozwiązania umowy podano ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Czyli była to tzw. dyscyplinarka. Sformułowano sześć powodów zwolnienia. Wśród nich nie było niczego, co zwykle może się kojarzyć z przyczynami dyscyplinarnego wyrzucenia z pracy: pijaństwa, złodziejstwa czy molestowania. Wszystkie oficjalne powody wydały mi się tak kuriozalne i absurdalne, że zdecydowałem się skorzystać z przysługującego mi prawa do zaskarżenia decyzji pracodawcy w Sądzie Pracy. Sprawa toczyła się dwa lata. Odbyły się trzy rozprawy, na których przesłuchano świadków powołanych przez obie strony sporu. Na ostatniej rozprawie 19 stycznia ja składałem zeznania. Generalnie było to ciekawe doświadczenie, wiele też mówiące o ludzkich charakterach. Może kiedyś warto będzie wyśledzić, jak tę historię sprokurowano, choć dzisiaj budzi to moje obrzydzenie.

9 lutego Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w VII Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wydał wyrok w sprawie. Sąd uznał wszystkie powody mojego zwolnienia za bezzasadne i stwierdził w ustnym komentarzu, że „powód nie dopuścił się żadnego naruszenia obowiązków pracowniczych, z tytułu których można by mu postawić zarzuty i zastosować tak drastyczną formę rozwiązania stosunku pracy, jaką jest tzw. zwolnienie dyscyplinarne”.

Wyrok nie jest prawomocny. Stronom przysługuje odwołanie, w związku z tym na razie nie będę go komentował poza ogólnym stwierdzeniem, że oczywiście czuję satysfakcję, że sprawiedliwości stało się zadość.

Ważne są natomiast podziękowania. Dziękuję mecenasowi Krzysztofowi Klujowi, który mnie przed sądem reprezentował. Dziękuję Michałowi Warchołowi, który wystąpił jako świadek po mojej stronie. Dziękuję też tym wszystkim i bardzo wielu osobom, które publicznie zamanifestowały sprzeciw wobec tego, co mnie spotkało (szczególne ukłony dla Agnieszki Olczyk, Doroty Segdy i Anny Radwan, które pierwsze błyskawicznie zainicjowały protest) oraz wspierały w czasie tych dwóch lat oczekiwania na wyrok sądowy. Pamiętam o każdym wykonanym geście i dobrym słowie.

PS. Zgodnie z przewidywaniami Telewizja Polska złożyła apelację od wyroku, więc sprawa będzie miała ciąg dalszy w drugiej instancji.

 

1 245 odwiedzin

10 Comments

  1. Nie jestem Pana znajomą, ale cieszę się nie mniej, niż przyjaciele czy znajomi. Sprawiedliwy wyrok powinien ucieszyć każdego.

    Reply

  2. Wojtku! Gratulujemy i cieszymy się razem z Tobą i wszystkimi wspierającymi. To ciekawe doświadczenie, które na pewno da Ci jescze więcej siły, inspirację do kolejnych inicjatyw i … felietonów. Pozdrawiamy !!!

    Reply

    • Dziękuję, Ewo. Również ukłony dla Pana Ignacego – pamiętam doskonale także jego telefon ze wsparciem dla mnie.

      Reply

Skomentuj Ewa Kwiecień Anuluj pisanie odpowiedzi

Oznaczone pola są wymagane *.