Gdy zakochasz się w Patryku…

…będzie o to mnóstwo krzyku – powiada przysłowie. Imię sympatyczne, o łacińskim rodowodzie, ale dlaczego jakoś ostatnio niezbyt dobrze się kojarzy?

Komunikat Instytutu Teatralnego o fiasku rozmów między obecną dyrektor, Dorotą Buchwald, która wystartowała w konkursie na szefa tej instytucji, a innym jego uczestnikiem, Patrykiem Kenckim, brzmi z przykrą jasnością. Przypomnę, że próba negocjacji była podjęta jako postulat wtorkowego spotkania w Ministerstwie Kultury, w którym wzięły udział oprócz przedstawicielek urzędu wybrane osoby ze środowiska teatralnego. To, że w ogóle doszło do tego spotkania w takim składzie, należy policzyć na plus Ministerstwu, choć służyło ono ratowaniu sytuacji po kompromitującym w gruncie rzeczy przebiegu konkursu na dyrekcję IT. „Zaakceptowaną przez wszystkich uczestników konkluzją było wypracowanie możliwego modelu współpracy Doroty Buchwald jako dyrektora IT i Patryka Kenckiego w funkcji zastępcy dyrektora oraz próba uspójnienia programów obu kandydatów” – czytamy w komunikacie Instytutu. A ich wspólne oświadczenie jest lakoniczne:

„Dorota Buchwald nie widzi możliwości bycia zastępcą dyrektora ds. organizacyjnych Patryka Kenckiego jako dyrektora.

Patryk Kencki nie widzi możliwości bycia zastępcą Doroty Buchwald jako dyrektora”.

Czyli mamy pat.

Patrząc z zewnątrz na tę sytuację, niestety winą za niemożność porozumienia się obarczyłbym Patryka Kenckiego. Wydaje się bowiem, że otrzymał ofertę sensowną i dającą mu możliwości działania. Nie znamy programu, z którym Kencki wystartował do konkursu, ale widać nie okazał się przekonujący, skoro członkowie komisji nie wskazali go jako wygranego. Trzeba też szczerze powiedzieć, że doświadczenia i kompetencje Patryka Kenckiego na tym etapie jego kariery nie predestynują go do objęcia stanowiska dyrektora Instytutu Teatralnego. Może brzmi to przykro, ale jest uczciwym postawieniem sprawy. Wygląda na to jednak, że górę biorą jego ambicje, które skądinąd są rzeczą chwalebną, ale potrafią też zaślepić.

Załóżmy, że jednak Kencki zostanie przepchnięty na dyrektora Instytutu. W końcu gra toczy się nie o to, jaki ma być Instytut w nowej kadencji dyrekcyjnej, ile ma być kontynuacji jego działalności, ile zmiany. Chodzi o rzecz całkowicie banalną: czyja ma być ta placówka? No więc wyobraźmy sobie, że będzie Kenckiego. Słusznie zapytał Łukasz Drewniak w swoim felietonie na portalu teatralny.pl: jak Kencki wyobraża sobie prowadzenie tej tak ważnej dla środowiska instytucji mając to środowisko przeciwko sobie? Będzie postrzegany jako nominat władzy, która go narzuciła tylko po to, by pozbyć się Doroty Buchwald. Kencki wejdzie w buty Cezarego Morawskiego i Marka Mikosa – dyrektorów niechcianych, bojkotowanych, którzy doprowadzili swoje instytucje albo do katastrofy, jak Morawski w Teatrze Polskim we Wrocławiu, albo do ciężkiego kryzysu, jak Mikos w Starym Teatrze. Czy tego chce? Instytut Teatralny jest zbyt poważną placówką, by stała się zakładnikiem nieodpowiedzialnych ambicji.

Gdyby Kencki przyjął propozycję Doroty Buchwald, zapewne wszyscy odetchnęliby z niejaką ulgą. Ministerstwo Kultury uznałoby ten kompromis za ratunek z kłopotu. Kencki jako zastępca miałby szansę lepszego poznania Instytutu od środka, nabrania doświadczenia, sam by też dał się lepiej poznać. Być może przy następnych wyborach dyrektora okazałby się dobrym kandydatem do przejęcia sukcesji. Szkoda, że trzeba o tym mówić w trybie przypuszczającym.

Dzisiaj trudno powiedzieć, jak się rozwiążą sprawy Instytutu. Ja mogę powtórzyć jedno: nadal uważam, że Dorota Buchwald powinna mieć możliwość kontynuowania swej misji dyrekcyjnej. Złożyła bardzo dobry program na nową kadencję. Ma imponujące poparcie środowiska – rzecz naprawdę bezcenną w naszych konfliktowych czasach. Nie uchyliła się od ponownego sprawdzenia w konkursie. Podjęła się wcale niełatwej dla niej misji wyjścia z kryzysowej sytuacji, jaką stworzyła komisja konkursowa. Jeszcze raz dowiodła, że jest osobą odpowiedzialną. Jaką odpowiedzialnością wykażą się osoby, które będą podejmowały decyzje o przyszłości Instytutu Teatralnego?

509 odwiedzin

Dodaj komentarz

Oznaczone pola są wymagane *.