Doszły mnie niejasne wieści, mgliste informacje, że zmarł Pan w szpitalu, wśród lasów, jezior i mgieł, w jakimś mieście. Wszystko to działo się latem. Sprawa jest dla mnie dziwna, Pan dla mnie żyje, będę więc rozmawiał z Panem o teatrze, dramacie, wierszach, planach na przyszłość… o drzewach, grzybach, o zapachu wody, o ogniskach w lesie, o zapachu liści, igliwia… o tajemnicy milczenia. Tadeusz Różewicz, List do umarłego Różewicz napisał ten list dla Konstantego Puzyny, który zmarł 28 sierpnia 1989 roku. Był wtedy na wakacjach w Augustowie. Dopadł go atak serca. Miał 60 lat. Jest jeszcze jeden wiersz, który Różewicz poświęcił