Pilch powiada, że na mistrzostwach zawsze najciekawsze są ćwierćfinały. Wygląda na to, że tegoroczne Euro raczej nie potwierdza tej reguły. Może dlatego, że w trzech meczach spotkały się drużyny, które chciały i mogły wygrać z drużynami, które nie potrafiły powalczyć o zwycięstwo (tu szczególnie zawiodła Francja). W piątek wracałem z premiery Snu nocy letniej w Lublinie, więc mecz Niemcy – Grecja częściowo wysłuchałem w radiu z komentarzem Tomasza Zimocha – chyba po raz pierwszy w większej dawce. Nie bardzo rozumiem, dlaczego ludzie tak bardzo się nim zachwycają. Przecież to jest w czystej postaci grafomania, jeśli można określenie to zastosować do