Chyba nigdy nie widziałem żadnego jego przedstawienia. Patrzę na listę spektakli przez niego reżyserowanych i nic mi się nie przypomina. Nie mogłem być w Płocku w czasach, gdy tam dyrektorował, inaugurując zresztą działalność miejscowego teatru. W ostatnich dziesięciu latach robił już niewiele. Ale pamiętam przedstawienie z Teatru TV z lat 80.: Misterium Wielkanocne w układzie Schillera, z gdańskimi aktorami. Bardzo ładne, stylowe. A do schillerowskiej klasyki sięgał w przeszłości częściej: do Pastorałki, Kramu z piosenkami, Godów weselnych. Sporo też zrealizował widowisk, które można określić mianem ludowych czy obrzędowych. Należał jeszcze do tego pokolenia reżyserów, którzy umieli robić duże inscenizacje, z