Chorwacja

Ach, ci Chorwaci. Spodziewałem się, że nie wygrają finału. Nawet poczyniłem w tej sprawie zakład, ale nie mam satysfakcji, że wyszło na moje. Mistrzostwa świata zwykle nie zdobywają drużyny najfajniej grające, ale te, które są najskuteczniejsze (i nie myślę tu tylko o liczbie strzelonych bramek). W pamiętnym dla nas Weltmeisterschaft ‘74 najlepiej prezentowały się Polska i Holandia, a zwyciężyli Niemcy z RFN. Holandia zresztą mogłaby dostać honorowy tytuł mistrza świata za to, że trzy razy dochodziła do finału i nigdy jej się nie udało zdobyć złota. Zawsze jednak budzili zachwyt. W tym roku na grę w finale zasłużyła jeszcze Belgia,

Czytaj dalej

W sprawie przyszłości Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego

Opublikowany dzisiaj został list otwarty wyrażający poparcie dla Doroty Buchwald, dyrektor Instytutu Teatralnego, w związku z zapowiedzią ogłoszenia konkursu na stanowisko szefa tej placówki. Na e-teatrze list widnieje wraz z podpisami ponad 500 osób ze środowiska teatralnego. Warto prześledzić te nazwiska, ponieważ nie przypominam sobie, aby jakakolwiek sprawa wzbudziła odzew tak wielu i tak różnych osób, co najlepiej dowodzi, jakim szacunkiem darzona jest Dorota Buchwald i że prowadzona przez nią instytucja naprawdę służy całemu środowisku, jest otwarta i przyjazna. Oto treść listu: W związku z zapowiadanym przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego zamiarem ogłoszenia konkursu na stanowisko dyrektora Instytutu Teatralnego

Czytaj dalej

Po co potrzebny jest konkurs na dyrektora Instytutu Teatralnego?

Po dobrej wiadomości z Ministerstwa Kultury, że urząd przystał na kompromis zawarty między Radą Artystyczną Starego Teatru w Krakowie i jego dyrektorem, przyszła zła wiadomość: zapowiedź ogłoszenia konkursu na dyrekcję Instytutu Teatralnego. Formalnie decyzja ma uzasadnienie – obecnej dyrektor Dorocie Buchwald rzeczywiście kończy się kadencja. Niemniej czasami Ministerstwo przedłużało umowy dyrektorskie na następny okres w placówkach sobie podległych, tak się przecież stało w przypadku Jana Englerta w Teatrze Narodowym. Zatem byłoby dobrze wiedzieć, jaki jest merytoryczny powód, że w Instytucie Teatralnym musi nastąpić zmiana? W mojej ocenie, a myślę, że również zdecydowanej większości środowiska teatralnego, takiego powodu nie ma. Dorota

Czytaj dalej

Kilka uwag o wazelinie

Nie wiem, jaki skład ma wazelina. Z chemii byłem dosyć słaby. Nauczyciel tego przedmiotu w moim liceum, dystyngowany dżentelmen, nosił zawsze w kieszeni marynarki tygodnik Życie Literackie i może dlatego mówił do mnie: Machejek. Przypomnę, że tak się nazywał redaktor naczelny krakowskiego pisma, niezbyt dobrze oceniany w dziejach kultury PRL. Z chemii pamiętam skład wody, alkoholu, trochę symboli z tablicy Mendelejewa. Wiem np. że Au to złoto, którym, jak wiadomo, jest milczenie. Ale nie zawsze. Z wazeliną jednak mam kłopot. Wazelina posiada różne znane zastosowanie. Czasem w jakichś mechanizmach coś się zapiekło, posmarowanie wazeliną sprawia, że można odkręcić. Wazelina zabezpiecza,

Czytaj dalej

Polemika dyrektora Dudka

Dyrektor Teatru Nowego w Łodzi, Krzysztof Dudek, opublikował komentarz pod moim wpisem na temat wywiadu, którego udzielił, w sprawie sytuacji kierowanej przez niego sceny. Cytuję w całości: Szanowny Panie Redaktorze, Ponieważ formuła bloga na to pozwala ośmielam się skreślić kilka słów w formie komentarza do Pana tekstu. Zacznę od refleksji natury ogólnej. Nie jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy znajdują czas i energię, żeby bezinteresownie innych obrażać, pisać teksty pełne szyderstwa, przemądrzałości i zwykłej złośliwości. Nigdy nie napisałem źle o innych ludziach, nigdy nie upubliczniłem o nikim negatywnej opinii. Jeśli miał bym zamiar to zrobić, z pewnością wykonałbym wysiłek aby

Czytaj dalej

Dyrektor Dudek snuje plany

Byłem parę dni temu w Łodzi. Zanim wysiadłem na pięknym i cudownie pustym dworcu Fabryczna, przeczytałem wywiad z dyrektorem Teatru Nowego, Krzysztofem Dudkiem, w którym odniósł się on do dymisji, jaką złożył jego zastępca ds. artystycznych, skądinąd znakomity pisarz, Andrzej Bart. Bart w liście pożegnalnym napisał: „Wszystko zmierza ku temu, iż rok 2018 będzie najgorszy w siedemdziesięcioletniej historii istnienia Teatru Nowego. Nie mamy w nim ani sztuki na wysokim poziomie, ani komercji, która na nią zarabia”. Trudno mi komentować kulisy konfliktu obu dżentelmenów, bo ich nie znam, ale interview dyr. Dudka może w najwyższym stopniu zdumiewać i rodzić pytanie, czy aby

Czytaj dalej

Majowe

Jak wiadomo bardzo lubimy zgłaszać różne rekordy do Księgi Guinessa. A to czegoś najdłuższego, albo najwyższego, albo największego. W sobotę zdarzyło się coś, co można by też umieścić wśród szczególnie osobliwych osiągnięć. Podejrzewam, że żaden kraj nie mógłby się czymś takim poszczycić. Otóż tego dnia odbywało się w Polsce jednocześnie pięć festiwali teatralnych. I to nie byle jakich festiwali, każdy z nich ma swoją renomę, niebagatelną tradycję, dla każdego szanującego się obserwatora życia teatralnego obecność na tych imprezach powinna być obowiązkiem połączonym z przyjemnością. Oto lista tych festiwali, podana w kolejności dowolnej: Warszawskie Spotkania Teatralne Kaliskie Spotkania Teatralne Festiwal „Raport”

Czytaj dalej

Dzień Flagi

W Dniu Flagi z różnych stron słyszę zachęty, aby deklarować dumę z powodu bycia Polakiem. Sprawa jest dość kłopotliwa dla kogoś, kto nie uznaje dumy jako szczególnie istotnej ludzkiej cnoty czy wartości. Jednak wyżej stawiałbym przymioty rozumu, odwagę (czynu, jak i czasami sądu), dobroć serca, spolegliwość, umiarkowanie, zdolność do samokrytyki, a również np. poczucie humoru. Duma z nimi wszystkimi jakoś nie idzie w parze. Permanentne bycie dumnym w ogóle wydaje mi się dość kretyńskim zachowaniem. Można być dumnym od czasu do czasu i z jakiegoś konkretnego powodu. Ale czy takim powodem jest fakt reprezentowania danej narodowości? Narodowości, tak jak i

Czytaj dalej

Bydgoszcz – Toruń

W sobotę obudziłem się z myślą, a co by tu robić w tak piękny, słoneczny dzień? A może by tak pojechać do Bydgoszczy? W Bydgoszczu – jak mawiał minister Rostowski – w samo południe w Teatrze Polskim miała być pokazana Balladyna – w reżyserii znanej scenografki, Justyny Łagowskiej. Dlaczego akurat o godzinie 12 w sobotę? – nie wiem, ale też nie dziwią mnie terminy grania spektakli w naszych teatrach, odkąd swego czasu w Tarnowie oglądałem Czekając na Godota również w sobotę, ale o 13. Poza tym do Bydgoszczy, jak do Boliwii w piosence Stachury, droga prosta, można dojechać bez wielkiego

Czytaj dalej

2118

Obejrzałem spektakl 2118. Karasińska w Nowym Teatrze. To pierwszy podobno pokaz z cyklu, w którym młodzi twórcy mają prezentować swoje wyobrażenie przyszłości. Anna Karasińska dała się już poznać z kilku prac, które wzbudziły zainteresowanie, choć trudno oprzeć się wrażeniu, że zaproponowana przez reżyserkę formuła teatru balansuje na cienkiej linie, a nawet coraz cieńszej. Używając terminu Tadeusza Łomnickiego można powiedzieć, że Karasińska robi swój teatr „na pustej podłodze”, co sprowadza się do etiud aktorskich wykonywanych na zadany temat. Wyglądałoby to właśnie jak ćwiczenia z zadań aktorskich w Szkole Teatralnej, gdyby w role studentów nie wcielili się aktorzy z niemałym doświadczeniem, a nade wszystko

Czytaj dalej